Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Tato,

nie jestem w stanie się z Tobą pożegnać. Nie potrafię dosztukować do swojego pięknie rozwiniętego (w największej części dzięki Tobie) mózgu - informacji, że Cię nie ma.

W pierwszej minucie pisania zgrywam chojraka, piję już drugą kawę, w tle bzyczy muzyka nie nasza, nie wspólna. Rap gra, gra rap. Ciężkie bity z elementami kobiecych wokali. Moje muzyczne korzenie to nasz dom, Twoje upodobania, szkoła muzyczna, moc chóralnego śpiewania. Stos koncertów za mną - na których nie widziałam Cię ani razu. Nie chciałeś ubierać się tak, jak wymagały tego te czarne wieczory. Oglądałeś z lekkim uśmiechem relacje w mediach, na naszych telefonach, słuchałeś wrażeń mamy i rok rocznie absztyfikantów, którzy chcieli zrobić wrażenie na Twojej córce przynosząc jej kwiaty i przebierając się w pożyczone smokingi. Śmiałeś się wtedy w głos. I zawsze wierzyłeś, że znajdzie się człowiek, który po prostu zrobi na mnie ogromne wrażenie i nie zostawi z tym wszystkim w połowie drogi. W tym olśnieniu i nadzie…

Najnowsze posty