Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Klopsy,

po Waszym Dziadku powinnam być świetną kucharką. W końcu nauczyć się jego sosu do wołowiny - na czerwonym winie, gęstego, aromatycznego. Częściej drukować sobie do głowy to, co powiedział mi wczoraj. Dlaczego jestem tu gdzie jestem, jakie mam zadanie. I żebym nie beczała.

Wyglądam za okno raczej niechętnie, zbyt długo żując zupę z buraków. Żadnego chutney czy musu - warzywną miskę z niedopierających się bulw. On nauczył mnie prostych słów, gestów, okazywania emocji, wybuchów pełnych pasji. Sam - nieco splątany między rzeczywistością a wyobrażeniami - zawsze każe mi mówić prawdę. I ją robić, bez czegokolwiek pomiędzy.

Powtarza mi jak nikt tak często - żebym uważała. Na siebie, na Was, na drodze, na przejściu. Żebym zważała na to co mówię, jak się odzywam, z kim się zadaje. Na co wydaje pieniądze i na przyszłość. Jak nikt inny bez pytania podrzuca mi w kieszenie długich swetrów, każdych kurtek i sezonowych toreb - ulubione trufle z Wawelu.

On został ze mną, kiedy byłam za mała …

Najnowsze posty