Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Ojciec Niedźwiedzich to dąb. Takiego kogoś - nieco nieczułego bliżej powierzchni, głębokiego w miłości jak wszystkie oceany w galaktyce, mocnego w "nie wolno, bo.." i najbardziej przekonywującego w "dałeś rade, dziecko" (też niewylewnie, ale z jasnym przekazem) - życzyłam swoim dzieciom, o których nie marzyłam. Stabilność emocjonalna (mój biegun), finansowa, decyzyjna. Nie ma, że nie wie. Nie ma, że czegoś nie umie. Wie i umie. Umie życie, klocki lego, racuchy i PITy.
Mężczyzna. Wzór pracowitości, prawości, uczciwości. Siła.

Dziękują mu każdym "tatuniu, ucałuje cię" i "zrobię to z tatą". Jest w mnie nieco zazdrości, tona rozczulenia, podziwu. Szczególnie kiedy wiesz, że Ten Człowiek nie ma tego ze wszechświata - a ze środka. Sam uczył się wszystkiego na przykładzie każdej nocy, posiłku w duchu BLW (ściana w brokule, cały blat w selerze, sąsiednie krzesło w pomidorach z pomidorówki, resztki ryby w nosie - jego i ich). Uczył się być dla nich i tuż …

Najnowsze posty